3 lutego 2015

Nowy etap!!!!

Nie było mnie aż 4 lata, kupa czasu. W sumie co jakiś czas tu zaglądałam i ze smutkiem stwierdzałam, że nic się nie dzieje, że mój blog w sumie nie zaczął żyć a już umarł. Niestety było ku temu wiele powodów, bardzo!!! dużo się działo, ale myślę, że nie ma co zanudzać. Teraz sytuacja wygląda nieco inaczej. Zmieniła się sytuacja czasowa, jest go trochę więcej - nie żebym się nudziła, ale przy dobrej organizacji i chęci jest naprawdę w stanie wiele zrobić. Postanowiłam, go więc przywrócić do życia, może coś z tego będzie. A ja będę miała satysfakcje i przyjemność jego prowadzenia. Życzę więc przyjemnej lektury!!

22 marca 2012

Wiosna, zima, drzewo a do tego gorąca czekolada

Witam serdecznie :)
Tak jak w tytule, piękna wiosna przyszła co niezmiernie cieszy, ale czasem trzeba zrobić coś na rzecz przyszłej zimy. U nas właśnie jakiś czas temu odbyło się wielkie cięcie, rąbanie i układanie drzewa do kominka, a w sumie kominków, bo do zimy ma powstać drugi :D, a więc było co robić.
 Przy pierwszych promieniach słonecznych i gorącej czekoladzie było bardzo przyjemnie. Mała fotorelacja:)


 
 
 
 

I moi dwaj drwale ...
 

Pozdrawiam słonecznie.

19 marca 2012

Jeszcze trochę odcieni żółtego ...

Witam wszystkich :) Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze, wszystkie razem i każdy z osobna bardzo mnie cieszy.
Dziś tak szybciutko.
Rzadko coś robię tak wiecie własnymi rękami niestety nie mam na to czasu, choć bardzo lubię. Lubię jak uda mi się coś uszyć (a tak naprawdę zszyć :D, bo moje umiejętności krawieckie są prawie zerowe), zrobić jakąś kartkę czy coś pomalować - po prostu. Czasem jednak mi się udaje :)
Ostatnio pewna Pani która szła na przyjęcie urodzinowe swojej przyjaciółki i potrzebowała dodatku do upominku, poprosiła abym coś "wymyśliła". "Wymyślić" to ja tego nie wymyśliłam, ale zrobiłam takie o to drzewko.










Pozdrawiam cieplutko :D

28 lutego 2012

Pierwszy podmuch wiosny...

Pierwszy podmuch wiosny budzi lęk. 
Porcja ciepłych złudzeń przenika do serc. 
Ptaki oszalałe fruną z drzew. 
Mocniej czuję każdy mały smak ...





Wystarczy, że mały promyczek przeciśnie się przez chmurzyska i od razu człowiekowi się buźka uśmiecha, a jak już świeci trochę dłużej i widać błękit nieba to już pełen chichot. Przynajmniej ja tak mam. Pierwsze uśmiechnięte twarzyczki kwiatowe już zagościły na moim parapecie przytargane ze sklepu przez synka Kamilka.




Uwielbiam kwiaty w ogrodzie. Zawsze tak mam na wiosnę, że robię plan działań ogrodowych: sadzenie kwiatów, wyrywanie trawy, planowanie rabat kwiatowych i przy pierwszych cieplejszych dniach zaczynam go realizować. Kwiaty mi  kwitną od maja do późnej jesieni. W tym roku ze względu na planową rozbudowę naszego domu, z kwiatów będą raczej nici. Mam jednak zakupioną szklarenkę i tam mam zamiar się wyżywać. 




Życzę jak najwięcej słoneczka :)

15 lutego 2012

Kuchenne migawki :)

I co od ostatni wpis kilka dobrych miesięcy temu!!!!
Co chwila obiecuję sobie choć jeden post na dwa tygodnie - nici z tego :)

Przedstawiam migawki z fragmentami mojej kuchni, zdjęcia pochodzą ze Świąt Bożego Narodzenia, które są już wspomnieniem, no ale za wyjątkiem kilku dekoracji nic się właściwie nie zmieniło :)






Półeczka, którą widać to moje dzieło :) tzn. malowanie, drapanie i przyklejenie dekora. Strasznie mi się podoba i pasuje mi do kuchni, a pomyśleć, że była to jakaś stara pomalowana na brązowo babcina półka, którą mój mąż bez jakichkolwiek wyrzutów sumienia chciał wyrzucić.



Uwielbiam te pojemniczki.



Słoiczki docelowo mają wyglądać nieco inaczej, ale z powodu braku czasu, aby je przemienić do upragnionej formy, narazie przedstawiam takie :) uważam że też są urocze.



To już akcent całkowicie świąteczny, ale są przeurocze, muszę się nimi pochwalić:)






Życzę spokojnej nocy:)


Posted by Picasa

13 września 2011

Staram się!!!

W sumie to piszę tego posta żeby zachować bloga. Nie wiem czy jestem tak nie zorganizowana, czy naprawdę nie mam czasu??!! Jak mi się już uda zrobić zdjęcia to nie mam ich kiedy oprawić i dokończyć posta, a tych to  już  masę napisałam, ale jak widać żadnego nie wyświetliłam, z powodu braku zdjęć!!!!
Niestety zanim wrócę do domu po pracy, zanim ogarnę dom przygotuję coś na drugi dzień, oczywiście pobawię się z moim synkiem 1,5 rocznym, który wymaga coraz więcej mimo wszystko uwagi, nie mam na nic siły i idę spać :D, ale ciągle pracuję nad sobą, nad mieszkaniem, w którym z powodu właśnie braku czasu zmian za dużo nie zachodzi, ale coś się dzieje.
Wasze blogi oglądam systematycznie (w niczym nie jestem taka sumienna:D) choć nie zawsze zostawiam ślad.
Pozdrawiam  wszystkich serdecznie, i mam nadzieję że w końcu zobaczycie co u mnie:)

14 kwietnia 2011

Post wiosenny - mam i ja :)







Większość blogów jakie odwiedzam mają posty wiosenne (czemu się nie dziwie po długiej zimie)a ze względu na to ze nie mogę się zdecydować co pokazać, od czego zacząć stwierdziłam, że wiosenne kwiatuszki, będą w sam raz. Na zdjęciach fliżankowe narcyziki na kuchennym parapeto-blacie, które niestety już zaczynają przekwitać :(, ale zawsze można wymienić na nowe. W tle wiosenny deszcz.


Oraz wiosenne przepiękne krokusiki:)